Together-Razem
30/11/2016 - 10:24

List otwarty dyrektora dotyczący kulisów działalności Together-Razem

Napisane przez  Katarzyna Walkowska
Szanowni Państwo,
W  ostatnich dniach napłynęło do nas sporo wiadomości oraz pytań,  zawierających wątpliwości dotyczące finansowej strony działalności organizacji Together-Razem. W świetle tych pytań  sięgneliśmy do wskazanego przez Państwa źródła, w którym znaleźliśmy, jak się okazuje, nierzetelne informacje. Bardzo dziękujemy za Państwa zainteresowanie tą sprawą, gdyż jak wielokrotnie podkreślamy, ważna jest dla nas  Państwa opinia, zarówno pozytywna jak i krytyczna, oraz zainteresowanie naszą działalnością. Dziękujemy również za słowa wsparcia oraz ogrom życzeń i gratulacji w związku z obchodzoną przez naszą organizację 10tą rocznicą działalności.
Jako członek Board of Directors postaram się odpowiedzieć na Państwa pytania najlepiej jak potrafię, oraz przybliżyć, po raz kolejny, kulisy (szczególnie finansowe) organizacji Together- Razem. 
Jak wspomniałam, jestem członkiem Board of Directors. Nie jest to jednak jedyna funkcja jaką pełnię w organizacji.  Dwa lata temu została mi powierzona funkcja odpowiedzialności za sprawy finansowe organizacji. Oznacza to, że  nadzoruję przebieg operacji finansowych. Poza w/w wymienionymi funkcjami jestem przede wszystkim członkiem i wolontariuszem organizacji Together-Razem od ponad 9 lat. Jestem współautorką wielu programów pomocowych dla polskiej społeczności. U boku moich koleżanek i kolegów brałam udział w budowaniu organizacji  którą dziś z dumą reprezentuję, niemalże od samych jej początków. Osobiście pamiętam czasy kiedy w Cork i okolicach  nie było mowy o polkojęzycznych programach pomocowych dla naszych rodaków. Również osobiście tego braku doświadczyłam.  Za zaangażowanie w pomoc drugiemu człowiekowi zostałam nagrodzona statuetką Volunteer Ireland Awards 2011 – wolontariusz roku w kategorii community. 
Wszystko to o czym powyżej piszę, zobowiązuje mnie do bezwzględnie uczciwego i etycznego realizowania misji i celów organizacji z którą się identyfikuję. Chciałabym bardzo mocno podkreślić, że nie tylko funkcja osoby nadzorującej finanse organizacji upoważnia mnie do odpowiedzi na Państwa pytania i wątpliwości, ale przede wszystkim całokształ  mojej długoletniej pracy na rzecz Together-Razem oraz zaufanie, jakim zostałam obdarzona.
 
Drodzy Państwo,  w roku ubiegłym pisałam dla Państwa dość obszerny artykuł informacyjny pdt.’’ Nie samą kulturą człowiek żyje’’, dotyczący kulis działalności naszej organizacji. Artykuł nadal jest dostępny na naszej stronie internetowej. Na potrzeby obecnej sytuacji zredagowałam go dla Państwa, aby się po raz kolejny nie powtarzać, wzbogacając go o niezbędne informacje, które szczególnie Państwa interesują, czyli , jak wnioskuję z przesłanych do nas wiadomości – strona finansowa organizacji oraz współpraca projektowa. Zanim to jednak uczynię, pozwolę sobie odnieść się do podanego przez Państwa w linku artykułu czy informacji, która wbudziła Państwa wątpliwości a być może nawet nieufność co do zasad działania naszej organizacji.  Podzielę sie jednak z Państwem bardziej refleksją niż oceną, gdyż ta nie jest moją rolą, jednocześnie do własnej refleksji gorąco Państwa zachęcam... 
Tytuł wspomnianego artykułu brzmi nad wyraz sensacyjnie. Przeciętny czytelnik faktycznie może odnieść wrażenie, że ma do czynienia z niezwykłym odkryciem niejasnej sytuacji finansowej organizacji polonijnych, które wręcz zabijają się, zażarcie walcząć o pieniądze z Ambasady RP w Dublinie. Kto wie czy za chwilę nie poleje się krew. Sprawa ma status pilna! Trudno jednak zgadnąć z jakiego powodu. Im dalej w głąb, tym coraz mniej wiadomo co autor ma na myśli. O co tak naprawdę chodzi. Poza udostępnieniem kwot dofinansowania, które nigdy nie były tajemnicą i od dawna dostępne są na stronie Abasady RP w Dublinie, brak jest jakichkolwiek konkretnych, pełnych informacji. Brak konkrenych faktów, brak źródła podanych informacji. Można tym czasem znaleźć niczym niepopartą spekulację, sugerującą związek między dofinansowaniem ze środków Ambasady RP a intencją, jaka przyświecała organizacjom polonijnym, które podpisały się pod listem do Ministra Waszczykowskiego. Listu, któremu nadaje się, zupełnie bezpodstawnie, fałszywe znaczenie. Szkoda bo  sprawa, której list dotyczy, warta jest uwagi. Ostatecznie, na końcu czeka na czytelnika podsumowanie całego zamieszania, które urosło niemalże do rangi afery korupcyjnej. Podsumowanie ma postać  subiektywnej oceny, dotyczącej intencji z jaką organizacje polonijne list ów podpisywały. Na szczęście w tym miejscu czytelnik już nie musi się domyślać czy ktoś wspomniane organizacje o zdanie pytał. W tym kontekście wszystko dla autora jest jasne, albowiem rzetelnie ocenę wystawił sam. 
Drodzy Państwo , pod artykułem pojawiały się stwierdzenia sugerujące brak wiedzy na temat działalności organizacji polonijnych na terenie Irlandii, bądź w ogóle ich istnienia. 
Zachęcam Państwa do zwrócenia szczególnej uwagi na środki przekazu z jakich Państwo korzystacie. Warto zwrócić  uwagę na rzetelność i intencje osób prowadzących portale czy strony informacycjne. Mnie osobiście uderza fakt, że na portalu informacyjnym, którego nazwa sugeruje, iż powstał dla Polonii,  brak jest informacji o działalności wspomnianych organizacji polonijnych. A jest ich w całej Irlandii naprawdę sporo. Działają mniej lub bardziej prężnie i za pracę jaką wykonują na rzecz społeczności polskiej, należy się spore uznanie i obiektywna ocena. Tym samym i Państwu należy się rzetelna i obiektywna informacja – jeśli już ktoś reporterem i obserwatorem aktualnych wydarzeń się zwie.
 
Szanowni Państwo, poniżej obiecany wcześniej, zredagowany, uaktualniony artykuł, dotyczący działalności organizacji Together-Razem.Mam nadzieję, że wiele wątpliwości zostanie rozwianych. 
 
Organizacja Non Profit. Ukryty biznes?
 
Jako organizacja o profilu Non Profit dość czesto spotykamy się z niezrozumieniem zasad działalności organizacji charytatywnych. Myślę, że wynika to ze zwykłego niezrozumienia polityki działalności organizacji non-profit. Dlatego warto w tym miejscu poświęcić chwilę uwagi temu zagadnieniu.
Drodzy Państwo, to, że organizacja posiada status non-profit nie oznacza, że w ogóle nie zarabia i że nie wolno jej tego robić. Jak najbardziej wolno organizacji non-profit zarabiać, ale zarobki te mogą być wykorzystywane jedynie w obrębie działalności danej organizacji. W dużym skrócie chodzi o to, że dana organizacja nie jest nastawiona na zysk, tak jak typowe firmy czy korporacje. Czyli członkowie danej organizacji nie mają profitów z zysku, jaki generuje organizacja (o ile generuje). Wszystkie wygenerowane dochody mogą być wykorzystywane tylko i wyłącznie na cele statutowe i rozwój organizacji. W Polsce na przykład, co czwarta organizacja non-profit działa dzięki pieniądzom od państwa. Co piąta korzysta głównie z hojności darczyńców. Podobnie jest w Irlandii.
Podsumowując, w dużym uproszczeniu, organizacje non-profit czerpią środki na swoje działania korzystając z różnorodnych źródeł finansowania swej działalności. Mogą to być: składki członkowskie, darowizny pieniężne, dotacje ze środków publicznych, sponsoring, zbiórki publiczne itd. Wszystkie operacje finansowe muszą być rejestrowane i rozliczane. Rozliczenia organizacji, poza wewnętrznymi organami, wykonywane są przez niezależnych audytorów. Jest to bezwzględny warunek dla wszystkich zarejestrowanych organizacji posiadających status Charity. Całość działalności organizacji raportowana jest do regulatora charity-  https://www.charitiesregulatoryauthority.ie/ 
Wenętrzne rozliczenia polegają na przedstawieniu raportu finansowego podczas kwartalnych spotkań Boards of Directors. Omawiane są wówczas wszystkie projekty, prognozy finansowe i całościowy raport wpływów oraz wydatków, a w szczególności ich zasadność. Organizacja Together-Razem mając na uwadze transparentność w działaniu corocznie umieszcza na swojej stronie internetowej (sekcja dokumenty organizacji) aktualne sprawozdanie ze spotkania AGM oraz raport audytora. Każda zainteresowana osoba ma zatem wgląd w sytuację finansową naszej organizacji. 
 
Własnymi siłami czy za ,,tłuste granty’’? 
 
Jak już wiadomo, zajmujemy się szeroko pojętą pomocą, skierowaną głównie do Polonii w Cork i okolicach. Otrzymujemy też coraz więcej wiadomości z prośbą o pomoc z różnych okolic Irlandii i staramy się na nie odpowiedzieć. W swojej ofercie, poszerzanej z roku na rok, mamy wiele programów, których celem jest wsparcie i pomoc ludziom po to, aby mogli tutaj godnie żyć . 
 
Drodzy Państwo, bez zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka jakimi są dach nad głową, praca, zdrowie – zarówno fizyczne jak i psychiczne - ochrona prawna i socjalna, wsparcie w życiowym kryzysie, poczucie bezpieczeństwa wsród bliskich – nie może być mowy o żadnej integracji zarówno w środowisku polskim,  jak i irlandzkim. Z takiego założenia, na bazie doświadczeń i posiadanej wiedzy wychodzimy, i taka jest kolejność naszych działań.
 
Na czym opierają się działania i projekty Centrum? To pytanie zdaje się nurtować wielu i nie ma w tym nic dziwnego. Chętnie na nie odpowiadamy, jeśli zostaje nam ono zadane. Gorzej, jesli pytający sami sobie pytania takie zadają. Wtedy odpowiedzi bywają różne a i często mijają się z prawdą. 
Cetrum Together-Razem swoją działalność opierało i opiera na własnych siłach. To jest podstawowy fundament naszej działalności. To dzięki inicjatywie, uporowi i ciężkiej pracy wolontariuszy, członków i pracowników, Together-Razem działa już 10 lat. Żaden grant, żadne dofinansowanie nie pozwoli funkcjonować organizacji (o takim profilu jak nasz), w której nie ma ludzi z pasją, ludzi chętnych do rozwoju własnego i organizacji, ludzi gotowych stawiać czoło problemom, a przede wszystkim ludzi gotowych do ciężkiej pracy na rzecz drugiego człowieka. Bez takiego fundamentu, bez umiejętności pracy w grupie, wspólnego rozwiązywania problemów, wzajemnego wsparcia - organizacja albo runie albo stanie w miejscu.  
 
Inaczej niż z ogólną działalnością jest z projektami, choć i tu różnie bywa z tym oparciem. W ostatnich latach projekty Centrum w dużej części opierają się na finansowym wsparciu różnych grantodawców. Czy to oznacza, że bez dobroczynców nie moglibyśmy istnieć, działać?  Oczywiście, że Centrum funkcjonowałoby nadal, bo tak przecież było w pierwszych latach naszej działalności. Powstawaliśmy i opieraliśmy się na własnych siłach. Pracowaliśmy na rzecz społeczności polskiej bez żadnego wsparcia finansowego. W trakcie trudnego okresu naszego rozwoju członkowie Centrum za własne pieniądze utrzymali tak bardzo niezbędne, własne biuro, przez pierwsze miesiące jego otwarcia. Dlaczego nie może być tak dalej? Odpowiedź jest prosta i  jasna. 
 
Pomoc finansowa pozwala nam się rozwijać, by działać lepiej, sprawniej i skuteczniej. Natomiast tak naprawdę, głównym odbiorcą grantowych dóbr jest polska społeczność korzystająca z naszej oferty pomocowej. Jest sprawą oczywistą , że rosnące potrzeby społeczności korzystającej ze wsparcia, motywują nas do nieustannego poszerzania programów pomocowych.  Bez wsparcia finansowego robilibyśmy po prostu mniej. Brak ten dotknąłby przede wszystkim potrzebującego interesanta zwracającego się do nas o pomoc.  Zdarzało się już , że nasze wnioski zostały odrzucone na większe potrzeby innych organizacji.  Nie zamknęliśmy biura i nie przestaliśmy istnieć. Działaliśmy dalej, analizując inne możliwości, badając własne siły i zasoby  podejmowaliśmy  kolejne decyzje. Jako organizacja, kilka razy w roku próbujemy również Państwa motywować do wzajemnego społecznego wsparcia. Robimy to szczególnie w okresach, w których nasza sytuacja finansowa ulega pogorszeniu. Mają Państwo możliwość wspierać rozwijające sie projekty  poprzez udział np w biegach charytatywnych, a przy okazji dobrze się wspólnie bawić. Zapraszam gorąco do udziału w tego typu  imprezach ,  które są okazją by dołożyć własną, małą cegiełkę na rzecz potrzebujących.
Być może nie wszyscy o tym wiedzą, że dofinansowania i granty są po to, aby się o nie ubiegać i wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem. Myślę, również, że mało kto jest  świadomy, iż ubieganie się o pomoc finansową to bardzo ciężka praca. Kto pisał wnioski i ubiegał się o granty ten wie, że niełatwa to praca – stworzenie projektu, przedstawienie jego zasadności, przeprowadzenie i rozliczenie. Zwykle przy kosztorysie projektu trzeba też wykazać równorzędny własny wkład. Własny wkład w naszej sytuacji to zwykle budowa projektu od podstaw, całościowa obługa projektu, ciężka praca wolontariuszy. Każdy projekt musi być rzetelnie rozliczony i przeprowadzony zgodnie z obustronną umową. Niewywiązanie się z umowy, lub niekompletne rozliczenie, skutkuje koniecznością zwrotu uzyskanych środków oraz odrzuceniem następnych wniosków projektowych. Upraszczając mocno - uzyskane srodki finansowe, przeznaczone na cel A, nie mogą być wykorzystane na cel B.
W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na bardzo ważną sprawę. W przypadku projektów finansowanych np przez Ambasadę RP w Dublinie, grantobiorca nie otrzymuje przyznanych środków finansowych bezpośrednio do przysłowiowej ręki. Grantodawca bezpośrednio pokrywa wskazane w projekcie wydatki. W skrócie - jeśli otrzymano pieniądze np  na zakup książek, należy znaleźć sprzedawcę, który wystawi fakturę proforma. Fakturę opłaca grantodawca. 
 Informacje zawarte w poniższym  linku doskonale odpowiadają na pytania Co to znaczy, że organizacja "dostała" pieniądze? Kto je "dał"? Na co? Czy ktoś to kontroluje? Czy rządzą tym jakieś reguły? Warto się z tym zapoznac :   http://poradnik.ngo.pl/wiadomosc/2002403.html
 
Drodzy Państwo,  występujemy z wnioskami o przyznanie grantów na poszczególne projekty zarówno do grantodawców polskich jak i irlandzkich. Z zadowoleniem musimy przyznać, że nasze projekty coraz częściej cieszą się uznaniem obu stron. Nie oznacza to jednak, że za każdym razem projekty te są finansowane. Bywa, że wnioski zostają odrzucone. Bywa również tak, że koszty projektów są bardzo mocno minimalizowane, i w rezultacie projekt taki nie może być realizowany w całości. Czasem musi zostać po prostu zawieszony lub zastąpiony innym, do czasu znalezienia innych rozwiązań. Tymi rozwiązaniami może być, niestety, między innymi wprowadzenie na jakiś czas opłat za usługi w formie donacji. Również niektóre programy są płatne, szególnie programy, które nie otrzymały wsparcia finansowego a w swej realizacji takiego wymagają. Nigdy jednak nie jest to wygórowana kwota, zwykle niższa niż w innych dostępnych serwisach. Stosujemy wtedy 
tzw. sliding system, aby osoby w bardzo trudnej sytuacji finansowej mogły skorzystać z naszej oferty. Z przykrością muszę przyznać, że często byliśmy wykorzystywani przez osoby zamożne, które stać było na skorzystanie z serwisów pełnopłatnych w Cork, blokując tym samym miejsce osobom w naprawdę trudnej sytuacji. Stąd nastąpiło również wprowadzenie wyżej wymienionego systemu. W sytuacjach , gdy finansowane projekty dobiegły końca,  oraz w czasie , gdy sytuacja finansowa nie pozwala nam na zupełnie bezpłatną realizację usług, zawsze informujemy o tym na naszej stronie internetowej.
Z pełną odpowiedzialnością oświadczam że z projektów, które były w pełni finansowane przez grantodawce, nasi klienci zawsze korzystają bezpłatnie. 
 
Oczywiście można nie korzystać z grantów. Wszystko zależy od potrzeb danej organizacji.  Nasze potrzeby są ogromne i wyrastają przede wszystkim z potrzeb naszych klientów. Dlatego sięgamy po dostępne zasoby, aby te potrzeby zaspakajać i realizować naszą misję i cele. 
 
Partnerstwo czy zależność?
 
Istotną  częścią naszej działalności jest partnerstwo z naszymi grantodawcami. Partnerstwo oznacza rozmowy na poziomie partnerskim, umiejętność wzajemnych negocjacji, odwagę w podejmowaniu trudnych rozmów, mądrość w podejmowanych decyzjach. Nasze Centrum taki ma wizerunek współpracy. Wizerunek zupełnie inny niż przedstawiany tu i ówdzie , wizerunek wolontariuszy wiszących u klamki grantodawcy. Partnerstwo to też zaufanie. Nie bez powodu część naszych wniosków jest rozpatrywana pozytywnie w kolejnych latach. Nasze projekty tworzone są na potrzeby społeczności, gdyż z tych właśnie potrzeb wynikają. Dla nas to oznacza, że jesteśmy wiarygodni i korzystamy z grantów zgodnie z ich przeznaczeniem. 
W tym miejscu należy wspomnieć, że bardzo cenimy sobie współpracę między innymi z Ambasadą Polską w Dublinie, której nie są obce problemy, z jakimi na codzień boryka się Polonia. 
Trudno mi odpowiedzieć na Państwa pytanie, jak wygląda podział środków finansowych dla organizacji polonijnych i od czego zależy wysokość finansowania. Z informacji zwrotnych, które otrzymujemy od różnych grantodawców w przypadku odrzucenia wniosków, mogę stwierdzić, iż  zależy to od zasadności projektu, potrzeb, jakie ma dany projekt realizować, jego wielkości, rozłożenia w czasie oraz wspomnianego wczesniej wkładu własnego w przedstawiony projekt. Ważne jest oczywiście czy projekt mieści się  w kryteriach wyznaczonych przez grantodawcę.
Z informacji która umieszczona jest na stronie Ambasady RP w Dublinie wynika, że placówka ta dokonuje wstępnej oceny nadesłanych ofert projektowych pod kątem spełniania wymogów formalnych oraz ich zgodności z celami polskiej polityki wobec Polonii, zapisanymi w "Rządowym Programie współpracy z Polonią i Polakami za granicą w latach 2015-2020”. Następnie projekty zgłaszane są (w ramach przyznanego placówce budżetu na współpracę z Polonią), jako wnioski projektowe placówki do dofinansowania z funduszy polonijnych. Wnioski ostatecznie są oceniane przez ekspertów z Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami Za Granicą Ministerstwa Spraw Zagranicznych (DWPPG MSZ). Ostatecznej akceptacji projektów dokonuje Dyrektor DWPPG MSZ. Placówka nie otrzymuje z DWPPG informacji o powodach odrzucenia wniosków.  Wszelkie niezbędne informacje dotyczące zasad współpracy projektowej z Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Dublinie mogą Państwo znaleźć pod poniższym linkiem : http://www.dublin.msz.gov.pl/pl/info_konsularne/polonia/wspolpraca_projektowa/wspolpraca_projektowa
 
Wsparcie projektowe, udzielane organizacjom polonijnym przez Ambasadę RP w Dublinie ( oraz inne instytucje i fundacje) nie jest, i nigdy nie było żadną tajemnicą. O tym jak rozkładała się ta pomoc w poszczególnych latach dla poszczególnych organizacji, mogą Państwo przeczytać również na stronie  pod podanym wyżej linkiem.
Jeszcze raz mocno podkreślę że finansowane są konkretne projekty a nie organizacje. Organizacje nie otrzymują pieniędzy za bycie organizacją. Otrzymane środki finansowe muszą być zrealizowane i rozliczone zgodnie z projektem. Nasza organizacja zawsze, informując Państwa o realizacji danego projektu, umieszcza wzmiankę o tym kto współfinansuje projekt. 
 
Wolontariat. Czy to naprawdę takie trudne?
 
Wbrew pozorom, wolontariat to bardzo ciężka praca. Wolontariat w organizacji o takim profilu działalności jak nasz, to szczególnie ciężka praca. Pomijając pracę na rzecz eventów kulturalnych, sportowych, integracyjnych, gdzie nie ulega wątpliwości, że wszyscy zawsze ciężko pracują, pozwolę sobie skupić się tym razem jedynie na podstawowej działalności naszego Centrum. Duża część realizowanych przez nas projektów wymaga stałego kontaktu z człowiekiem. Człowiekiem nierzadko będącym w głębokim kryzysie, depresji, rozżaleniu... Spotykamy człowieka smutnego, poirytowanego, zawstydzonego, zapłakanego, załamanego. Ale też roszczeniowego, rozzłoszczonego, agresywnego. To bardzo często spotkania z rzeczywistością takiego człowieka. To rzeczywistość, którą musimy potrafić zrozumieć.  I choć zwykle zdarza się tak, że po burzy wychodzi słońce, to jednak pierwsze chwile nie są łatwe, a praca często bardzo ciężka. I nie mam tu na myśli jedynie takich sekcji jak Punkt Interwencji Kryzysowej, Pomoc Psychoterapeutyczna czy Poradnia Uzależnień. Piszę również o Poradni Socjalno- Prawnej, pracy w terenie, o pracy wolontariuszy i pracowników w biurze, gdzie odbywa się pierwszy kontakt z klientem. 
 
Drodzy sympatycy, chociaż wolontariusz to nie zatrudniony pracownik, to warto wiedzieć, że obowiązuje go deklaracja, umowa o wolontariat i przede wszystkim etyka wolontariusza. Bardzo tego przestrzegamy. Wolontariusze pracujący w sekcjach, które wymagają stałej, cyklicznej pracy z osobami, nazwijmy to, w kryzysie, zobowiązani są poddawać się systematycznej superwizji. Natomiast osoby zaangażowane w pozostałych sekcjach superwizowani są wewnętrznie. Ta sama procedura dotyczy pracowników Centrum.
Oczywiscie przy realizacji niektórych zadań, wymagających dużego nakładu czasu pracy zmuszeni jesteśmy zatrudnić pracowników. Odbywa się to na oczywistych i jasnych zasadach, zgodnie z polityką zatrudniania
Nie chcąc skupiać się jedynie na pracy bezposredniej z klientem, muszę zaznaczyć ogromy wkład ciężkiej pracy wolontariuszy przy cyklicznych, stałych projektach, takich jak nauka języka angielskiego (jak ciężka jest praca nauczyciela - każdy wie), prowadzenie grupy dla dzieci, koordynacja grupy seniorów, oraz praca administracyjna, praca grupy PR. To nie zdarza się raz na kilka miesiecy. To są stałe projekty, wymagające zaangażowania, dyspozycji i dobrej organizacji.
W ciągu 10 lat działalności nasze Centrum wsparło ponad 8500 osób.  
 
Drodzy Państwo, żeby wszystko działało sprawnie, bezpiecznie i przede wszystkim zgodnie z prawem oraz kryteriami wyznaczonymi dla organizacji non profit, nad tym wszystkim czuwa Board of Directors. W skład Boardu wchodzą osoby z zewnątrz i z wewnątrz organizacji. Oczywiście wszystko to dzieje się i funkcjonuje w ramach wolontariatu. Nikt z członków Board of Directors nie pobiera wynagrodzenia za pełnioną funkcję. To jest niezgodne z prawem! 
Mam nadzieję, że choć w części przybliżyłam Państwu kulisy naszej działalności, a przy okazji wyjaśniłam kilka ważnych kwestii.  Myślę, że wypowiedź jednego z Dyrektorów naszego Centrum , podsumowująca rok 2015 podczas  Annual General Meeting jest doskonałym podsumowaniem naszej działalności oraz wspaniałym przesłaniem do społeczności polskiej:
 
Message from Mr Brandon Dempsey
"Once again it is the time of year to hold our Annual General Meeting in coming week and I suppose it’scontracted my mind on the problems we face as a Together-Razem Centre. I remember 10 years ago giving office space to the Together-Razem Centre at Saint Vincent the Paul headquarters on Tuckey Street. Incoming funds were non-existed and those dedicated volunteers were then able to give counselling for three hours a week. Last year, 2015, was an incredibly busy and productive year for Together-Razem, and it was marked by
further improvement of our services and also by increased financial challenges. We have two main problems: income and lack of sufficient office space. The Polish community needs the services we provide, in fact I think for us to continue it’s vital that we gain more income. May I suggest that if the 30thousand Polish living in the Cork region donated just 1 euro a year each to your own Centre – it would make a huge difference. I feel that while the Irish community is aware of the large Polish community living and working here, nobody knows of the problems you have. Together-Razem can champion your cause, to do that they need funding and your support. 
I would like to personally thank to all people involved in Together-Razem for hard work for our organisation, aimed to integrate Polish people with local community and promote and increase awareness of the rights of Polish and Eastern European migrants in Ireland."
 
Drodzy Państwo, czas bardzo zimowy, wielu z Państwa ma dom, pracę, rodzinę.  Nie wszyscy mają jednak to szczęście. Święta Bożego Narodzenia za pasem. Rozejrzyjmy sie wokół czy ktoś nie potrzebuje naszej pomocy w mroźne dni, a szczególnie noce. Popatrzmy szerzej na otaczający nas świat. Może ktoś jest samotny, głodny, nie wie dokąd póść... Bądźmy dla siebie nawzajem dobrzy. Tego Państwu i sobie życzę. 
 
Katarzyna Walkowska
Dyrektor Together-Razem
 
Opublikowano w Artykuły

Section in English

19/04/2017 - 21:18
Irish-Polish couples wanted!
When talking about Polish emigration into Ireland in search of a new, better life, we usually focus on the economic aspect of it, but for many a new life in Ireland involves falling in love.For many it is the main reason to stay. Does love ask for a passport?
We all know disadvantages of emigration: separation from family home, often a life partner, which can be a reason for loneliness, unhappiness, divorce etc. However, this is only one side of the coin. The other one is hopes for a more balanced life, new friendships, dreams of a girl with misty eyes, long curly hair, sunny disposition…
What attracts us in our diversity?
What makes Polish-Irish couples decide to be together? What are the cultural differences and how do they affect mutual chemistry?
We are going to take a look at this phenomenon with the help of the camera’s eye.
We are currently looking for Irish-Polish couples to participate in this exciting project.
Whether you fell head over heels in love yourself or you know someone who’s in a mixed-nationality (Polish-Irish) relationship, do let us know. Spread the word: like and share this post and tag your friends who might be interested.
Contact and more information: k.rosa@together-razem.org.
 
Authors : Krzysztof Rosa and Karolina Zygmunt
więcej >
Lifelong Learning Festival in Cork - learn how to make traditional Easter palm

Our "Tea or Coffee" Active Seniors Group invites you on Saturday, the 8th of April, 5-7 pm, on an adventure  – a journey through Polish history, heritage & cuisine. Learn how to make a traditional Easter palm & egg & how Easter is celebrated in Poland. Taste traditional Polish cakes & dishes. No need to book, all welcome

więcej >
02/04/2017 - 10:11
Great Craic at Table Quiz

A great night was had on Friday 31st March at the Market Tavern with Together-Razem members and friends competing at a Table Quiz. All the multinational teams challenged their brains trying to answer tricky questions such as: “In which American state is a single woman not allowed to skydive on a Sunday?” Or “In which Irish county is it forbidden to wear a Kilkenny jersey?” Two teams with most correct answers were awarded joint first prize and some sweet treats. The quiz was followed by an exciting raffle with spot prizes, and live traditional Irish music. Our next Table Quiz will be held on Friday 2nd June as part of Polska-Eire Festival. All very welcome to attend!

Photos: Krzysztof Rosa 



więcej >